poniedziałek, 24 grudnia 2012

Pokolenie Y bez szans na swoje mieszkanie

Era pokolenia Y sprowadza się do prostych wyjaśnień. Ludzie mieszkają z rodzicami bardzo często z tego powodu, że nie stać ich na własne mieszkania. Pokolenie wyżu demograficznego urodzone po roku 1987 nazywane właśnie Y nie ma już skażenia kulturą PRL, ale znalazło się w czasach trudnych ekonomicznie. Niestety technologia oraz sytuacja społeczna to dwa różne światy. Widać wyraźnie, że niektórzy młodzi ludzie nie są w stanie się dopasować do obowiązujących standardów. Nie chcą być też wyzyskiwani przez pracodawców. Niestety na własne mieszkanie w Polsce trzeba pracować grubo ponad kilkadziesiąt lat i to jeszcze pod warunkiem, że posiadasz bardzo dobrą pracę. Jakie są alternatywy? 

Pomoc banku lub rodziny. W tym pierwszym przypadku narażasz się jednak na konsekwencje finansowe w momencie braku spłaty rat. Bank jest wpisany w hipotekę i może w każdej chwili ją zlicytować, jeżeli zauważy twoje problemy z płynnością. Rodziny natomiast wydając wszystkie oszczędności na mieszkanie dla potomka nie mają nic na czarną godzinę i nie mogą często zapewnić sobie godnego standardu dalszego życia. Problemy w zakresie posiadania nieruchomości niestety istnieją i nie są proste w rozwiązaniu. Próbuje to zrobić państwo poprzez programy pomocy tj. rodzina na swoim. Jednak w większości przypadków wskaźniki dostępu do pomocy nie są zbyt atrakcyjne, a kredyt hipoteczny dalej występuje w wieloletnim stosunku. Uważa się często opisywane pokolenie za leniwych ludzi, którzy pragną tylko się bawić i nic nie robić ze swoim życiem. Kiedy jednak zdamy sobie sprawę, że brak perspektywy gospodarczych oraz społecznych wywołuje kompletne zniechęcenie można się z grupą utożsamić. 

W Polsce niezależne młode osoby nie mają szans się wybić bez ekstremalnie trudnej pracy nad sobą, wykształceniem, generowaniem oszczędności. Dojrzewając ta grupa rezygnuje z mieszkania w kraju. Emigruje, pozostawiając za sobą dosłownie wszystko. 

Ceny za metr kwadratowy nie są też najciekawsze. Programy pomocy zmieniają swoje wskaźniki na coraz gorsze. Do czego to wszystko doprowadzi i czy pokolenie Y kocha ojczyznę? Można powiedzieć, że nie bardzo, a mamy raczej do czynienia z globalnym postrzeganiem świata, szczególnie za pośrednictwem internetu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz