Nie
jest najlepsza sytuacja polskich deweloperów, ponieważ obawiają
się oni spadków popytu na produkowane przez siebie mieszkania.
Politycy zapowiadają, że nowy program dopłat do zakupu pierwszej
nieruchomości Mieszkanie dla Młodych wejdzie dopiero w połowie
nowego roku lub nawet na przełomie lat 2013/2014.
Dyskomfort
generowany niepewnością
Widać
wyraźnie, że nie jest to sytuacja komfortowa dla sektora, od
którego widać odpływ inwestorów. Wystarczy spojrzeć na słupki
indeksów giełdowych. Co zatem mają robić deweloperzy? Na razie
wykorzystują jak mogą obecne możliwości Rodziny na Swoim i
promują ją do końca roku 2012 widząc w programie jedyną szansę
na poprawę rentowności. Niekoniecznie jednak musi dojść do
wysokiego stopnia tragedii sprzedażowej, ponieważ deweloperzy
potrafią sami pomagać w dofinansowaniu rat kredytów. Tworzą po
prostu substytuty Rodziny na Swoim w okresie przejściowym w ten
sposób rozpoczynając rywalizację o nowych klientów. Klienci
wybierając mieszkania powinni kierować się nie tylko wsparciem
rządowym, ale przede wszystkim jakością nieruchomości, w której
spędzą przecież najprawdopodobniej resztę swojego życia.
Po
wprowadzeniu nowych programów realizujących politykę prorodzinną
deweloperzy mogą obawiać się pewnych przesunięć w popycie na
nowe mieszkania. Można zresztą przyjąć, że osoby faktycznie
zdecydowane na dokonanie transakcji zrobią to jeszcze podczas
trwania Rodziny na Swoim. Pierwotny rynek nieruchomości trzeba to
zaznaczyć jest trudny pod względem biznesowym. Następuje tutaj
spora rotacja pracowników, przedstawicieli handlowych głównie.
Ludzie zainteresowani mieszkaniem powinni solidnie zastanowić się
nad opcjami finansowania, ponieważ w gospodarce idealnie sprawdza
się powiedzonko co nagle to po diable.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz